Konferencję prasową zorganizowano w dniu 7 listopada 2008 r. o godz. 11:00 z okazji Miesiąca Świadomości Raka Płuca.
Rak płuca zajmuje pierwsze miejsce na świecie wśród nowotworowych przyczyn zgonów. Co roku w Polsce umierają na niego 22 000 osób, czyli więcej niż z powodu raka piersi, raka jelita grubego i raka prostaty łącznie, podkreślił prof. Jan Skokowski, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca.
Za te tragiczne statystyki w dużej mierze odpowiada fakt, że rak płuca nie boli, a gdy pojawią się objawy, to zazwyczaj jest już w stadium zaawansowanym, podkreślił prof. Tadeusz Orłowski, Konsultant Krajowy ds. Chirurgii Klatki Piersiowej. Objawy te są, na dodatek, mało charakterystyczne i równie dobrze mogą towarzyszyć innym chorobom. Zalicza się tu: duszność, świszczący oddech, chrypkę, ból w klatce piersiowej, chudnięcie i brak apetytu, zmęczenie bez wyraźnej przyczyny, częste infekcje oddechowe, kaszel, który nie ustępuje od paru tygodni albo zmienił swój charakter, krwioplucie. Może występować jeden objaw lub kilka - zależy to od stadium choroby.
Obecnie najlepsze efekty w leczeniu raka płuca daje operacja, ale w Polsce kwalifikuje się do niej tylko 15 % pacjentów, głównie w I i II stadium choroby. W tej grupie szansę na przeżycie ma około 70 - 80 % osób. Niestety, przeważająca większość chorych nie może być już leczona jedną metodą i nie ma tak dużych szans na przeżycie.
Ostatnio, dzięki większej wiedzy na temat przyczyn rozwoju raka płuca, pojawiają się i będą pojawiać nowe leki, które, choć nie eliminują nowotworu, to pozwalają go kontrolować. Są to na przykład leki hamujące proces powstawania nowych naczyń krwionośnych w guzie lub hamujące podziały komórek przez wpływ na konkretne receptory obecne w komórkach raka. Dzięki tym lekom pacjenci żyją z nowotworem, ale nie cierpią z powodu wielu jego objawów, wyjaśnił prof. Orłowski. Na razie nie są to jeszcze "cudowne pigułki", ale wiąże się z nimi duże nadzieje na przyszłość.
Jak podkreślali specjaliści, w walce z rakiem płuca największe efekty może przynieść profilaktyka, przede wszystkim niepalenie papierosów lub rzucenie palenia. W grupie najbardziej narażonej na ten nowotwór są bowiem palacze, jak również osoby palące biernie.
Ważne jest również regularne wykonywanie badań obrazowych klatki piersiowej - badania RTG (20 - 25 zł) lub tomografii komputerowej (wystarczy tomografia niskodawkowa za około 200 zł). Dotyczy to zwłaszcza osób z grup ryzyka, do których oprócz palaczy zalicza się osoby narażone na zanieczyszczenia lub kontakt z azbestem, osoby po 40. roku życia i te, które miały krewnego z chorobą płuc.
O tym, jak ważne są regularne badania płuc, świadczy przypadek obecnego na konferencji Pana Wiesława Boguckiego, który od trzech lat żyje z rakiem płuc. "Ponieważ paliłem ogromne ilości papierosów, przez ostatnie 10 lat co roku robiłem prześwietlenie klatki piersiowej. W jednym roku zdarzyło mi się opuścić takie badanie i gdy zjawiłem się po dwóch latach, okazało się, ze mam już zaawansowanego raka" - wspominał na konferencji.
Niestety, sonda internetowa z czerwca 2008 r., w której udział wzięły 2304 osoby, wskazuje, że tylko 30 % Polaków zrobiłoby badania płuc profilaktycznie, z czystej troski o zdrowie, powiedziała socjolog Urszula Krassowska, dyrektor Sektora Badań Społecznych TNS OBOP. 42 % respondentów poszłoby na takie badania, gdyby miało juz objawy - czyli wówczas, gdy może być już za późno na skuteczne leczenie. Jest to o tyle niepokojące, że uczestnikami sondy byli internauci, czyli przeważnie osoby młode i lepiej wykształcone, podkreśliła socjolog.
Poza tym, tylko 20 % respondentów zrobiłoby badanie ze wskazania lekarskiego, 5 % z powodu choroby płuc w rodzinie, a 1 % z powodu choroby płuc u znanej osoby. 2 % osób biorących udział w ankiecie uznało, że nic nie jest w stanie przekonać ich do zbadania swoich płuc.
Aby zwiększyć świadomość Polaków na temat raka płuca - jego objawów, czynników ryzyka i możliwości profilaktyki, Polska Grupa Raka Płuca oraz Stowarzyszenie Walki z Rakiem Płuca zainaugurowały w czerwcu 2008 r. kampanię edukacyjną "Poznaj swoje płuca".